Opublikowano Dodaj komentarz

Winyle nieoficjalne

Dawno temu czytałem o pirackich płytach z wypiekami na twarzy. W czasach gdy zdobycie oficjalnego winyla było cudem i wydatkiem ogromnym (70-80-te lata XX wieku), trudno było marzyć o zdobyciu pirata. Czasami takie wydawnictwo można było usłyszeć w eterze radiowym, gdy któryś pan redaktor zdobył takie cudo i odtworzył (pamiętam pan Janiszewskiego z rozgłośni Lubelskiej i jego pirackie longplaye Pink Floyd). Dźwięk najczęściej był marny, ale cóż to dla fana – mogłem usłyszeć koncert, o którym mogłem tylko pomarzyć. Potem piractwo przyjęło ogromne rozmiary – ale to zupełnie inna historia. Dzisiaj wśród oferty winyli możemy trafić na tak zwane wydawnictwa nieoficjalne – winyle nieoficjalne. Z jakością dźwięku jest różnie – ale są bardzo starannie wydane i stanowią cenne uzupełnienie kolekcji – szczególnie dla fanów.

Nine Inch Nails & David Bowie: Back In Anger: 1995 Radio Transmissions 4LP

Jest kilka wersji tego wydawnictwa. W roku 1995 na jednej scenie pojawili się David Bowie i Nine Inch Nails. Dawid Bowie zdecydował się na wspólne występy z będącą wtedy na ogromnej fali popularności grupą Trenta Reznora. Cóż to było za spotkanie. Całość składa się z koncertu Nine Inch Nails, wspólnego wsytępu oraz koncertu Davida. W tym przypadku mam do czynienia z transmisją radiową – jakość dźwięku jak na winyle nieoficjalne jest rewelacyjna. Ale jeżeli jest się fanem – to przeżywanie tego koncertu, pozwala zapomnieć o audiofilskich zapędach. Wydane w formie albumu cztery albumy – i muzycznie i edytorsko przynoszą wiele radości.

David Bowie Nine Inch Nails Hurt

Joy Division – Live In Preston, February 28, 1980 (180g) LP

Okładka płyty Joy Division - Live in Preston

W przypadku tej płyty, gorzej jest z jakością dźwięku, ale Joy Division pozostawili niewielki dorobek płytowy, więc fani wiele zniosą aby usłyszeć Iana Curtisa i spółkę na żywo. Winyle nieoficjalne Joy Division to już niezła kolekcja – zapotzrebowanie na ich muzykę i kult wokalisty jest ogromny. Z pozycji fana mogę powiedzieć, że ta płyta jest fascynująca. Jeżli ktoś jest audiofilem, nie zna Joy Division – odradzam – będzie narzekał na jakość dźwięku.

The Eternal – Joy Division (live at Preston Warehouse)

#davidbowie #nineinchnails #joydivision

Dodaj komentarz